Menu

Historie, nie tylko kuchenne

Smak chleba, którym dzielimy się wspólnie, nie ma sobie równego... Antoine de Saint-Exupéry

O miłosci w kontekście i gotowania słów kilka...

pociechowo

Obserwuję w sieci przeróżne portale, blogi, czytam na facebooku wielu...Obserwuję spadki-upadki i wzloty, dokumentację chwil szczęścia i nieszczęścia, smutki i radości, objawy patriotyzmu (często wynik interesów własnych) i jego zaprzeczenia, duchowość i materializm... Jednym słowem: poezję i prozę życia...

Wszystko jednak pokazuje, ze początkiem naszych pragnień, dążeń i marzeń jest potrzeba spełnienia się w miłości, o której na razie tylko piszę małą literą... Tylko na razie, ponieważ często udajemy tylko, że jesteśmy zaspokojemi i szczęśliwi... Udajemy, że jesteśmy kochani, że kochamy.... A mimo to, ciągle czujemy się niezaspokojeni...
Niekochani czujemy sie bezpańscy.
Kiedy jesteśmy kochani - często czujemy, że kochani jesteśmy dla miłości własnej osoby, która jest z nami...
Kiedy kochamy, to z chęci dzielenia się sobą...
Dopiero wtedy, gdy zaczniemy wszystko u źródła Miłości, pozwalając, aby Miłość Boza była początkiem i końcem, wszystko staje się prostsze....
Konkluzja: zarabianie pieniędzy, budowanie wlasnego wizerunku, tworzenie, szukanie, umiłowanie piękna, poszukiewanie ideałów, wędrówka za innymi w poszukiwaniu autorytetów (czyli wzorców do zycia - niekoniecznie naszego)... - wszystko służy jednemu - potrzebie Miłości. Zdaj sobie z tego sprawę...

Bez Miłości jesteśmy Nikim.

Aaaaaa, no i najważniejsze na koniec :) : kiedy do naszego gotowania nie dadamy szczypty miłości - wówczas wszystko kończy się jedynie na wrażeniach estetycznych pozbawionych smaku, czyż nie?

Pozdrawiam Was ciepło <3

© Historie, nie tylko kuchenne
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci